W dniach 20 – 22 stycznia 2017 roku w Domu Rekolekcyjnym “Maximilianum” w Kowarach odbyły się rekolekcje dla małżeństw “Głuchy telefon – rozmowy niekontrolowane” poprowadzone przez ks. Mirosława “Malinę” Malińskiego. W rekolekcjach uczestniczyło dwadzieścia małżeństw oraz dziesięcioro dzieci, nad którymi opiekę sprawowały niezawodne przedszkolanki z Wrocławia: Magda i Monika. Odpowiedzialnymi za rekolekcje byli Jola i Jarek Bochyńscy. A poniżej obiecana innowacja autorstwa jednego z uczestników 🙂
Dialog Małżeński – rozmowy niekontrolowane
Kowary 20 – 22 stycznia 2017 r.
(błogosławionego czasu wspomnień czar)
O prowadzących – Joli i Jarku Bochyńskich
Jola z Jarkiem nas tu w imię Pana zgromadzili
I nie bardzo przy tym się o to prosili (nadmiar chętnych)
Dziękuję za ich wielkie utrudzenie
A prywatnie, że nie skazali nas na dochodzenie
Urządzili to w gór Karkonoszy scenerii
Zapewniając, że nie będzie i duchowej mizerii
Ściągnęli tu bowiem Ks. Mirka, wśród swoich zwanego Malina
I powiem szczerze – nie taka już kręta dla mnie do nieba drabina
O drogim nam Księdzu Mirosławie Malińskim
Pięknie nam mówił o miłości i z Bogiem przyjaźni
Aby obcy nam był smak piekielnej kaźni
Mówił nam: „Uchroń mnie Boże przed samym sobą”
I to chyba najlepszy sposób, aby kiedyś stanąć przed Boską Osobą
Namawiał, aby się we własne uczucia wsłuchiwać
Aby się Szatanowi, ku zbawieniu, nie dać wykiwać
Zachęcał bardzo, aby nasz dialog małżeński nawiązać
Nie mamiąc przy tym, że problemy da się wtedy rozwiązać
O prymatach nam tu tak pięknie prawił
Że we mnie, za dialogiem z mą Żoną, tęsknotę zapalił
Zachęcał, aby siebie nawzajem nie oceniać
I rady tej nie sposób nam nie przeceniać
Wskazał także, jak ważne jest wybaczenie
Bo w ten sposób na NIEBO mamy ciągłe baczenie
Zapamiętam też słowa: „Bóg jest ukojeniem serca”
Z Nim, za Przyjaciela, nie zmieni tego nawet największa heca
Lecz to, co najważniejsze mi zdradził
To, żebym „wszystko przez modlitwę przeprowadził”
I już na zakończenie jeszcze o Jego niedalekiej wyprawie
W Senegalu gościć będzie, i to nie przy kawie
Z misją tam jedzie swoją pewną
I wierzę w to mocno, że Mu się uda na pewno
Misję tę, jak to On, w ręce Boga powierza
I dobrze, bo wesprzeć w tym nie jeden z nas go zamierza
Pojedzie tam „na rowerach” wielu
By nasi tam Bracia bliżej mieli do Jezusowego celu
O naszych „muzycznych”
Agata i Andrzej na chwałę Pana dzielnie tu śpiewali
Choć, przy naszym śpiewie, nie raz pewnie depresję miewali
Podziękowań naszych ciśnie się więc wielka wrzawa
A ich wyrazem najlepszym, naszych dla Nich brawa
Trochę „prywaty” 🙂
Dziękuję też mojej Reni, za Jej rekolekcyjne otwarcie
Co nie jest wcale takie proste, zwłaszcza przy moim nietypowym żarcie
Każde z Nią rekolekcje są dla mnie świętem
Bez tego, moje życie, bardzo byłoby „pogięte”
Nie mogę i o naszych Skarbach, o Mai i Oliwce, nie rzec słowa
Choć, sami to wiecie, nie raz za Ich sprawą boli nas głowa
Lecz, przyznać to muszę, rozsiewają wokół wielkiej miłości czar
Zawsze więc wdzięczni Bogu będziemy za Ich narodzin wielki dar
Na chwałę Boga Najwyższego (stałe zakończenie)
Wielbimy Cię za to wszyscy, Boże w Trójcy Jedyny
Żeś związek małżeński pobłogosławił dla ważnej przyczyny
Abyśmy drogą życia razem zawsze kroczyli
A u jego kresu, jedność z TOBĄ stworzyli
Darek (ze Skierniewic)
mąż ukochanej Reni
tata cudownych Mai i Oliwki
Galeria zdjęć: https://www.flickr.com/photos/oazadl/albums/72157679201205060
